Porankowy INSTAGRAM

14 czerwca 2007

powrót do przeszłości

Odkąd Porankowa Mama wróciła do pracy, porankowa rodzina żyje na wariackich papierach. Na dodatek, Porankowa Panienka postanowiła przełączyć się na tryb funkcjonowania dojrzałego niemowlaka i ambitnie odmawia uczestniczenia w więcej niż jednej drzemce w ciągu dnia. Dzięki Bogu, drzemka ta, odbywająca się zazwyczaj koło południa, potrafi trwać nawet ze trzy godziny, co pozwala złapać chwilę oddechu (a następnie wykorzystać ten czas na masę prac domowych). Niestety, złośliwość losu sprawia, że od kilku dni pora drzemki przypada w udziale wyłącznie Porankowemu Tacie... Porankowa Mama żyje więc na wysokich obrotach od godziny 5:30 do 21:00... Ale za to o 21:00...

... totalnie wyczerpana fizycznie i psychicznie Porankowa Mama, nierzadko nie mając siły już na nic, zasiada przed komputerem i odkrywa zasoby internetowe - żeby nie było: poszukiwania zawsze zaczynają się od stron poświęconych zagadnieniom potrzebnym Porankowej Mamie do pracy. Jak to jednak bywa, trafia czasem na strony, które utwierdzają ją w przekonaniu, że w sieci znaleźć można absolutnie wszystko, nawet wspomnienia z przeszłości...
I tak, wczoraj Porankowa Mama, dzięki uprzejmości Szwagra Młodszego, odkryła stronę Joe Monster. Wieczorem, idąc tropem linków, trafiła na stronę YouTube i rewelacyjny film prezentujący fragment programu "Britain's got talent" z występem Paula Potts'a (rewelacja!). Ciąg skojarzeń przeniósł ją na podstrony z teledyskami Sarah Brightman, gdzie...
...gdzie jak gwiazdka z nieba pojawił się długo niesłyszany i niewidziany Michael Ball z przecudnym teledyskiem do piosenki "Love changes everything", co wprowadziło Porankową Mamę w stan totalnego zauroczenia. Euforia tak podniosła ją na duchu, że postanowiła dokopać się do teledysków z ukochanych filmów sprzed lat - filmów, które darzy ogromnym sentymentem, które w wypożyczalni są nie do dostania, a telewizja w większości w ogóle o nich zapomniała. Oto, do czego się dokopała i co gorąco poleca tym, którzy kochają wytwory muzyczno-filmowe lat 80 i początku 90:

"Ognie świętego Elma" - 1985, reż. Joel Schumacher, genialna obsada!
"The breakfast club" - 1985, reż. John Hughes
"Footloose" - 1984, reż. Herbert Ross
"Flashdance" - 1983, reż. Adrian Lyne
"Fame" - 1980, reż. Alan Parker (w wersji pełnometrażowej często emitowany na TCM, ale Porankowa Mama wolała wersję serialową)
no i słynne, wszechobecne "Dirty Dancing" - 1987, reż. Emile Ardolino (ciekawe, kiedy ten film obejmie cenzura...)

David Bowie "Young Americans" - Porankowa Mama totalnie nie pamięta, w jakim filmie wykorzystano tę piosenkę, ale ciągle chodziła jej po głowie (pamięta tylko, że był to serial tv, który leciał wieczorami a akcja toczyła się w Waszyngtonie...)

Powrót do przeszłości naładował akumulatory Porankowej Mamy, która odtąd zamierza przeszukiwać zasoby muzyczne YouTube w celach wybitnie leczniczych! Przedtem jednak musi odkurzyć w pamięci, które piosenki i którzy wykonawcy zasługują na przywrócenie do łask.
A jak już znajdzie, czego szuka, nadejdzie czas, by pokazać to wszystko Porankowej Panience. Niech dziewczyna od początku wzrasta w odpowiednich klimatach muzycznych!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz