Porankowy INSTAGRAM

31 stycznia 2013

zwiastun wiosny

Mottem ostatnich tygodni jest u nas: Mama, nogi mnie bolą.
Nogi bolą rano. Bolą wieczorem. Bolą, gdy trzeba sprzątać. Bolą, gdy trzeba gdzieś iść. Bolą, gdy trzeba coś podnieść z podłogi.
NIE bolą, gdy się chce tańczyć. Ale po tańcu bolą, że aż wstać z ziemi dziecko nie może.
Nie jest to wina butów - sprawdzone. Choć fakt, że Gloria Młodsza butów nie odrzepia (jest takie słowo?) tylko zdejmuje zapięte, trochę tu też zadziałał.
- Mama,nogi mnie bolą...
- Gdzie dokładnie?
- W kolankach...
Smarujemy kolana maścią od lekarza. Masujemy. Nie pomaga.
Wczoraj odkryliśmy przyczynę.

- Mama, te rajstopki są za krótkie.
- ??? Dalej, pod ścianę - nie, nie rozstrzelam dziecka za za krótkie rajstopki! - mierzymy się.

No i voila! W ciągu stycznia dziecię urosło trochę ponad 1cm. Aktualnie 110cm w wieku 4,5 lat. Nogi jak modelka. Mają prawo boleć, prawda?

Po długiej przerwie dzieci rosną. Znak to, że wiosna idzie!
Tą optymistyczną myślą kończymy styczeń.


1 komentarz:

  1. pamiętam ten ból. bolało bez przerwy, ale najbardziej w nocy. I pamiętam to hasło: bolą cię nogi, bo rośniesz. Nie za bardzo mi pomogło w bólu ;)

    OdpowiedzUsuń