Porankowy INSTAGRAM

24 stycznia 2013

Efekt Obamy

Za wielką wodą żyje taki jeden pan, o którym głośno w mediach z wielu powodów. Pan zwie się Barack Obama, jest 44 prezydentem Stanów Zjednoczonych i właśnie rozpoczął swoją drugą kadencję urzędowania.
W wielkim mieście na ulicy o malowniczej nazwie żyje taka jedna Gloria, która za dwa dni kończy 6 rok życia. O Glorii nie jest jeszcze głośno w mediach. Jeszcze.

Cztery lata temu, gdy wspomniany prezydent Obama mylił się w słowach przysięgi, a Aretha Franklin szokowała swoim kapeluszem, Gloria (wówczas lat prawie 2) w białym szlafroku przeżuwała radośnie kolację. Gdy w Stanach Zjednoczonych radosnym gestem Obama machał do tłumu, Gloria odpowiedziała mu wrzaskiem. Dosłownie. Dziecko porzuciło przeżuwanie na rzecz wrzasku tak okropnego, że sąsiedzi z parteru też to chyba słyszeli. W ten oto sposób, Obama rozpoczął pierwszą rundę bycia prezydentem, a Gloria rozpoczęła swoją przygodę w krainie chorób. Pierwsza gorączka 39, pierwszy antybiotyk, pierwsza wizyta w trybie pilnym u lekarza.

Gdy jakiś czas później Gloria ponownie wylądowała na ostrym dyżurze, smętna lekarka rzuciła w moją stronę smętne spojrzenie i zapytała: "dziecko kiedyś już miało taką przypadłość?". No ba! Miało!
- Tak, kiedy Obama składał przysięgę - rzekłam z wrodzonym sobie urokiem.
- To znaczy kiedy? - Lekarka spojrzała na mnie spode łba.
- Jak to kiedy? A jak długo Obama jest prezydentem? Nie wie pani?
Ignorantka, phi!
Nigdy więcej do tej pani nie poszliśmy.

Cztery lata później, gdy Beyonce na Kapitolu śpiewała z playbacku, pan Clinton mierzył wzrokiem Kelly Clarkson, a prasa skupiona była na tym, w co są ubrane pierwsze córki i pierwsza dama (jak te czasy się zmieniają!), Gloria rzekła z odziedziczonym po matce urokiem: "brzuch mnie boli" i postanowiła podgrzać termometr do 38,5.
Następnego dnia wylądowała na kolejnej dawce antybiotyku z powodu powtórnego zapalenia gardła (jakby ktoś nie wiedział, choroby gardła u dzieci wychodzą przez brzuch).

Efekt Obamy?
Panie prezydencie, starczy!




1 komentarz:

  1. Na szczęście pan Obama właśnie zaczął swoją drugą i ... ostatnią kadencję :)
    Tomek

    OdpowiedzUsuń