Porankowy INSTAGRAM

18 marca 2009

głupawka

Wiosna na horyzoncie! A wraz z wiosną totalna głupawka. I u dzieci i u dorosłych. U dzieci objawia się standardowo - bieganie i wrzaski, a potem "mama, latuj!".

A u dorosłych? Przykłady? Proszę bardzo.

głupawka nr 1 - jabłecznik bałaganiarza


historia w tle: Wtorki są w porankowym domu dniem koszmarnym. Porankowa Mama spędza na uczelni cały ranek i południe (8-14.45), podczas gdy Porankowy Tata spędza w pracy popołudnie i wieczór (15-22). Gdy Porankowa Mama wpada do mieszkania koło 15 (dzięki Panie, że uczelnia jest tak blisko), Porankowy Tata czeka już w blokach startowych i dosłownie w locie przekazuje małżonce dwie małe kobiety (drzemiące, bo to jeszcze pora drzemki) i bałagan. Pech chce, że zazwyczaj w chwili zamknięcia drzwi za Porankowym Tatą obie młode wyłażą z pieczary pełne energii do grandzenia. Porankowa Mama zaś w tej samej chwili odczuwa totalne zamroczenie i spadek sił każdego typu. Gdzie tu głupawka i jak się ma do tego jabłecznik? Ano, powyższy jabłecznik został upieczony we wtorek 10 marca, w totalnie zabałaganionej kuchni, z dziećmi w piżamach i został zeżarty przed (a może zamiast) obiadu. Porankowa Mama uznała bowiem, że potrzebuje odmiany, musi zrobić coś konstruktywnego i musi się odstresować. A cóż jest lepszego na odstresowanie, gdy się jest samemu z dwójką maluchów, od domowego ciasta i dużej caffee latte?

głupawka nr 2 - kanapka

historia w tle: Porankowa Mama miewa ostatnio upojne wieczory z doktoratem w tle. Taka kanapka oderwała ją od komputera gdzieś koło 23... Pomysł stanowczo niezdrowy, ale za to jaki pyszny! No i z przysłowiowym jajem! Porankowy Tata zdecydowanie się nudzi.

głupawka nr 3 - nadwyrężenie cierpliwości Patryka

historia w tle: Taaak... Dzień św. Patryka był wczoraj. Tradycja nakazuje wypicie piwa. No i porankowi rodzice wypili... Tyle tylko, że wypili w poniedziałek, bo wtorek to wiadomo jak w porankowym domu wygląda. I tyle tylko, że wypili piwo, które w sposób karygodny narusza tradycję - duńskie FAXE na irlandzkie święto!!! I do tego duńskie 10% FAXE... Głupawka maksymalna, czy może już głupota? No co, od święta można :)

głupawka nr 4 - blog

Oj, ta głupawka trwa u Porankowej Mamy od wiosny dwa lata temu! Ale na poważnie, wiosenna głupawka na blogu objawia się tym, że Porankowa Mama nie może się zdecydować na tło. Jeśli ktoś dziś tu często zaglądał to widział, że co jakiś kwadrans blog wyglądał inaczej. Póki co zostajemy przy takiej wersji jak teraz - kropki i kwiatki. Ale kto wie, co będzie jutro :)

Do powyższego można dodać jeszcze jeden przejaw wiosny. Wiosna zachęca do zmiany. Porankowy Tata postanowił więc coś zmienić i... wypowiedział wojnę (taką na poważnie, z groźbami!) babom na ulicy. Ale o tym następnym razem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz