Porankowy INSTAGRAM

24 sierpnia 2009

Lusia i spółka

- Pokręciły ci się zdjęcia na blogu - oznajmił Porankowy Tata po lekturze ostatniego postu. - Wrzuciłaś dwa razy tą samą żabę.
- Hę? - wydobyła z siebie w odpowiedzi Porankowa Mama.
- No tak, jest Lusia i dwa razy ta duża zielona. Nie rozpoznałaś ich? - Porankowi Rodzice zasiedli przed monitorem i zaczęli przyglądać się uważnie osobnikom na zdjęciach. - Zobacz, ta ma taki duży brzuch i te fałdy pod szyją. Ta też. To ta sama żaba. A Lusia... Lusia ma zaćmę?
- Hę? - odrzekła Porankowa Mama usiłując dostrzec różnicę w żabach nr 1 i 2 oraz zaćmę w oku Lusi.
- To się nazywa jakość. Wiesz co, zrobię im wszystkim jeszcze raz zdjęcie i zobaczysz.
Zdjęcia zrobiono. Sztuk 5 - jakimś cudem udało się dopaść każdą z żab. Proszę bardzo, oto one:






Jak się dobrze i długo przyjrzeć, rzeczywiście każda z żab jest inna. Niemniej, Barnaba okazał się Feliksem i odwrotnie, czyli idea nadawania żabom imion padła. Od tej pory jest Lusia i spółka. I koniec.

***

Porankowa Rodzina znana jest z marudzenia jeśli chodzi o książki. Szczególnie Porankowa Mama lubuje się w wyszukiwaniu "błędów". Zaskoczeniem jest więc książka, którą Porankowa Mama pokochała od pierwszego wejrzenia, i dzięki której Porankowe Panny mają urozmaicone życie. Panie i panowie, książka kucharska autorstwa Beaty Lipov "Dzieciaki do kuchni, czyli rodzinne gotowanie".
Książkę dostała Porankowa Mama w prezencie imieninowym. Pierwszy przepis, na którym ją otworzyła to był omlet w kropki. Dzień później taki omlet wylądował na stole i został pochłonięty przez dzieci w mgnieniu oka. Podobny los spotkał inne pyszności zaserwowane według przepisów pani Lipov. Na stałe do porankowego menu weszły chlebojaje, placuszki owsiane (także te taty misia), chrupiące ziemniaczki z piekarnika, fish and chips: ryba i fenomenalne "mielone inaczej" (klopsiki z dodatkiem pora i kminku - klopsiki tak pyszne, że Porankowe Panny dosłownie rzucają się na nie i na wyścigi wyżerają z talerzy).
Dodać można tylko tyle, że książka jest w pełni polską produkcją - autorka jest Polką (mąż wprawdzie Bułgar, ale osiedlony na stałe w Polsce), potrawy są z produktów dostępnych w naszych sklepach. Porankowa Rodzina gorąco poleca!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz