Porankowy INSTAGRAM

5 kwietnia 2014

cuda cuda

Właśnie jedziemy po... Panią Misiową! Znalazła się.  Więcej info wkrótce!
Cuda, cuda...



Godzina 20:25

Jest, wróciła z wyprawy. Czy uciekła?  Może tylko się zgubiła? Dowiemy się wkrótce, mam nadzieję.  Teraz odpoczywa na koszu z owocami, a my jesteśmy happy!



Znaleźliśmy ją dzięki miłej Pani Eli, która przeczytała nasze ogłoszenie i dała znać, że Pani Misiowa jest u niej cała i zdrowa. Znalazła ją w Kórniku i przygarnela. Szybka wymiana wiadomości,  telefon i voila, 10 minut autem, kilkanaście przecznic od nas, Pani Misiowa wróciła do naszych rąk.
DZIĘKI PANI ELU!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz